RACHUNEK SUMIENIA DLA ODWAŻNYCH (tekst z Małego Gościa Niedzielnego)


PYCHA

„Bóg pysznym się sprzeciwia.”
(1 P 5,5)

Pycha każe ci udawać, że jesteś kimś innym. To przez nią tak boisz się spowiedzi. „Co o tobie ksiądz pomyśli?” – sączy ci do ucha. – „Przecież z ciebie taki porządny człowiek. Nie wypada, żebyś przyznawał się do tych świństw” – przymila się. Nie słuchaj tego. Ściągaj tę głupią maskę z twarzy i powiedz sobie prawdę: „Nie jestem porządnym człowiekiem”. Świetnie. Teraz Bóg będzie miał Ci co przebaczyć.

Z powodu pychy:
  • kłamałem – żeby ktoś nie poznał, do czego jestem zdolny
  • poniżałem innych – wtedy sam wyglądam na lepszego
  • udawałem skromnego – żeby powiedzieli o mnie: „Patrzcie, jaki skromny!”
  • osądzałem innych – bo wiem, jacy powinni być
  • odmawiałem przyjęcia pomocy – bo sam wszystko wiem i umiem najlepiej
  • nie modliłem się – bo sam sobie poradzę, a dziękować nie mam za co
NA PYCHĘ NAJLEPSZA JEST PRAWDA. NIE, NIE O INNYCH – O TOBIE!
Pamiętaj, że nie PYCHĄ, lecz POKORĄ zbawisz się!


CHCIWOŚĆ

„Chciwiec spory wywołuje, kto ufa Panu – będzie nasycony.”
(Prz 28, 25)

Gdyby ludzie nie byli chciwi, nie trzeba by było zakładać żaluzji antywłamaniowych, wstawiać krat do okien, a nawet zamków w drzwiach. Niepotrzebni byliby konduktorzy i kontrolerzy, i miliony instytucji zajmujących się sprawdzaniem, czy ktoś nie oszukuje. Ale ludzie są chciwi. Ty też.

Z powodu chciwości:
  • przywłaszczyłem sobie – bo leżało bez opieki, a zresztą co tam taki drobiazg
  • jeździłem na gapę – bo te parę groszy zamiast na bilet przyda się na coś pożytecznego
  • wykorzystałem cudzy błąd – bo ekspedientka pomyliła się przy wydawaniu reszty; to jej problem
  • nie przyznałem się – bo stłukłem szybę przypadkowo, a właściciel nie wygląda na biednego
  • oszukiwałem – bo nie jestem przy forsie, a w tych automatach łatwo podmienić monety
  • kradłem – bo akurat nikt nie patrzył, głupio było nie skorzystać, a w domu się przyda

NA CHCIWOŚĆ NAJLEPSZA JEST UCZCIWOŚĆ. BEZ WYJĄTKÓW.
Pamiętaj, że nie CHCIWOŚCIĄ, lecz SZCZODROŚCIĄ zbawisz się!


NIECZYSTOŚĆ

„Nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do świętości.”
(1 Tes 4, 7)

Kiedy do dzbanka pełnego czystej wody wlejesz choćby kroplę jakiegoś obrzydlistwa, na oko nic się nie zmieni. Ale czy zechcesz to wypić?
Tak jest z grzechem nieczystości – na zewnątrz wszystko wygląda tak, jak przedtem, ale człowiek staje się zepsuty.

Z powodu nieczystości:
  • oglądałem pornografię – bo gazeta leżała na wierzchu, akurat Internet był włączony, leciał film w telewizji
  • czytałem podniecające teksty – ale przecież te pisma są dla młodzieży
  • rozbudzałem erotyczne wyobrażenia – bo to przyjemne, a inni nie takie rzeczy robią
  • onanizowałem się – bo tylko moja przyjemność się liczy
  • prowokowałem strojem i zachowaniem – bo miło jest być pożądanym
  • doprowadzałem do kontaktów seksualnych – bo wszystko muszę mieć

NA NIECZYSTOŚĆ NAJLEPSZE JEST STANOWCZE „NIE!”
Pamiętaj, że nie NIECZYSTOŚCIĄ, lecz CZYSTOŚCIĄ zbawisz się!


ZAZDROŚĆ

„Gdzie zazdrość i żądza sporu, tam bezład i wszelki występek”
(Jk 3, 16)

Zazdrośnik jest jak pies w truskawkach: sam nie zje, a innemu nie da. Z powodu tego grzechu wielu ludzi poniosło szkodę, a nikt nie zyskał. Zazdrośnik musi wszystko mieć, być zawsze pierwszy i zawsze najlepszy. Jeśli nie jest, biada lepszym.

Z powodu zazdrości:
  • obraziłem się na Kamila – bo do pięt mi nie dorasta, a w szkole chwalą tylko jego; lizus jeden
  • zrobiłem awanturę – bo Kaśka mówiła, że będzie tylko moją przyjaciółką, a teraz gada z Ryśkiem
  • życzyłem nieszczęścia Andrzejowi – bo zadziera nosa; jak się dorobię, to taki komputer kupię, że mu oko zbieleje
  • poskarżyłem wychowawczyni, że Adam odpisywał na klasówce – dlaczego tylko ja mam mieć najgorsze oceny
  • nie pomogłem Agnieszce nadrobić zaległości – jest szansa, że się wysypie na matmie; zresztą jak byłem chory, nikt mi nie pomógł

NA ZAZDROŚĆ NAJLEPSZA JEST ŻYCZLIWOŚĆ. NIE UBĘDZIE CI JEJ.
Pamiętaj, że nie ZAZDROŚCIĄ, lecz ŻYCZLIWOŚCIĄ zbawisz się!


NIEUMIARKOWANIE W JEDZENIE I PICIU = OBŻARSTWO = ŁAKOMSTWO

„Uważajcie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych.”
(Łk 21, 34)

Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu powoduje, że ludzie tyją. Lecz, co ciekawe, ociężałe stają się nie tylko ich ciała, ale i dusze. Człowiek zachłanny staje się niezdolny do wyrzeczeń i jest gotów sprzedać coś bardzo ważnego za chwilowe zaspokojenie głodu.

Z powodu łakomstwa:
  • nie pościłem w piątek – bo świetna szynka była w lodówce; grzechem byłoby nie zjeść
  • objadłem się na imprezie aż mnie brzuch bolał – ale wolałem się opychać u innych, niż zjeść za własne pieniądze
  • piłem alkohol – bo wszyscy pili
  • nie poczęstowałem kolegów ciastem, które mama przysłała – bo było za dobre; zjadłem wszystko z głową w szafie
  • niczego sobie w poście nie odmówiłem – bo przecież i tak jest ciężko, a trzeba sobie jakoś życie umilać

NA ŁAKOMSTWO NAJLEPSZY JEST POST.
Pamiętaj, że nie ŁAKOMSTWEM, lecz UMIAREM zbawisz się!


GNIEW

„Miłość nie unosi się gniewem.”
(1 Kor 13, 5)

Kiedy ktoś cię zdenerwuje, mógłbyś powiedzieć, nawet ostro: ,,Zdenerwowałeś mnie”. Tak można. Ale ludzie częściej mówią wtedy: ,,Głupi jesteś, kretyn, świnia”. Albo i gorzej. To jest grzeszny gniew, bo niczego nie wyjaśnia, tylko sprawia, że zaciskają się pięści.

Z powodu gniewu:
  • przeklinałem – bo tamci mnie tak wyprowadzili z równowagi, że święty by nie wytrzymał
  • pobiłem się z kolegą – bo mi podskakiwał; oczywiście już nie jest moim kolegą
  • życzyłem śmierci temu draniowi – przecież sam go nie uduszę, bo mnie zamkną
  • kłóciłem się z chłopakami – wrzeszczałem, aż mnie gardło bolało
  • zemściłem się – zrobiłem Heńkowi to samo, co on mnie; czemu ja mam cierpieć, a on nie
  • obgadałem Krzysztofa przed znajomymi – skoro nie mogę go dopaść, to mu chociaż opinię zepsuję

NA GNIEW NAJLEPSZA JEST MODLITWA ZA SPRAWCÓW. TO DZIAŁA!
Pamiętaj, że nie GNIEWEM, lecz OPANOWANIEM zbawisz się!


LENISTWO

„Nie bądź odważny w języku, a gnuśny i leniwy w swych czynach.”
(Syr 4, 29)

Myślą ludzie, że leń tylko leży do góry brzuchem. Nie tylko. Może być też leń bardzo zapracowany, ale to praca nikomu niepotrzebna, albo wykonywana nie wtedy, gdy trzeba. Na przykład leniem jest ten, kto zbiera złom zamiast być na lekcjach.

Z powodu lenistwa:
  • nie pomogłem mamie – bo mam doskonałą grę w komputerze; przecież się nie rozdwoję
  • nie uczyłem się – jakoś sobie dam radę
  • ściągałem w szkole – po co się wysilać, skoro inni pomęczą się za mnie
  • ukrywałem zdolności – żeby mnie nie wrobili w robotę, musiałbym należeć do chóru, albo robić dekoracje do szkoły
  • godziłem się na swój grzech – bo wmawiałem sobie, że grzech jest we mnie silniejszy niż Bóg
  • za dużo pracowałem i nie miałem czasu się pomodlić – może za tydzień trafi się okazja

NA LENISTWO NAJLEPSZE JEST ODKRYCIE, ŻE KTOŚ CIĘ POTRZEBUJE.
Pamiętaj, że nie LENISTWEM, lecz GORLIWOŚCIĄ zbawisz się!


Rachunek sumienia nie jest liczeniem grzechów, bo to nie kartofle, tylko policzki wymierzone Jezusowi!
BEZ ŻALU TAKI RACHUNEK NIE MA SENSU
ŻAL jest najważniejszy. Poznaje się go nie po wylanych łzach, bo to się zdarza i przy zapaleniu spojówek. Kto szczerze żałuje, podejmuje mocną decyzję:
„NIE BĘDĘ JUŻ TEGO ROBIŁ”
To się nazywa postanowieniem poprawy.
Kto chce się poprawić, ten powinien się wyspowiadać. Miałeś odwagę grzeszyć- miej odwagę się przyznać. Kto przyznał się do grzechu, chce zło naprawić, a to nazywa się zadośuczynieniem.
MODLITWA ŻALU
Boże, chciałem być dobry i znowu się nie udało. Żałuję. Przebacz mi. Daj mi czyste serce, zebym chciał tylko tego co dobre i piekne. Pomóż, żeby częściej zwyciężało we mnie dobro.