1. ACH MÓJ JEZU, JAK TY KLĘCZYSZ * W Ogrojcu zakrwawiony! * Tam Cię Anioł z w smutku cieszył, * Skąd był świat pocieszony. * Ref.
    2. Ach, mój Jezu, jakeś srodze * Do słupa przywiązany, * Za tak ciężkie grzechy nasze * Okrutnie biczowany. * Ref.
    3. Ach, mój Jezu, co za boleść * Cierpisz w ostrej koronie, * Twarz najświętsza zakrwawiona, * Głowa wszystka w krwi tonie. * Ref.
    4. Ach, mój Jezu, gdy wychodzisz, * Na górę Kalwaryjską, * Trzykroć pod ciężarem krzyża * Upadasz bardzo ciężko. * Ref.
    5. A gdy, mój najmilszy Jezu, * Na krzyżu już umierasz, * Dajesz ducha w Ojca ręce, * Grzesznym niebo otwierasz, * Ref.
    6. Ach, mój Jezu, gdy czas przyjdzie, * Że już umierać trzeba, * Wspomnij na swą gorzką mękę, * Nie chciej zawierać nieba * Ref.
    7. Gdyś jest Sędzią postawiony * Nad żywymi zmarłymi. * Zmiłujże się nad duszami * W czyśćcu zostającymi! * Wieczny pokój, wieczny pokój, * Wieczny pokój daj Panie! * W niebie odpuszczenie. * Ref.

      Ref: Przyjdź, mój Jezu, * Przyjdź mój Jezu, pociesz mnie! * Bo Cię kocham serdecznie

    1. ACH MÓJ JEZU, UKOCHANY, toć masz twarde łoże, * Zdejmę ja Cię z tego krzyża, w sercu mym położę.
    2. Boś zbolały, skatowany, okrutnie zraniony. * Proszę, żebyś w sercu moim był uspokojony.
    3. Dusza moja jak najlepiej będzie się starała, * Żeby Ciebie, Stwórcy swego, już nie obrażała.
    1. BARANEK NIESIE BRZEMIĘ WIN i złości świata całego * Ach, każdy zły, bezbożny czyn, przygniata plecy Jego. * Omdlewa w drodze z braku sił, On co u Ojca wiecznie był * Wyrzeka się radości, * Przybiera sobie hańby znak, krzyż, rany, śmierć i mówi tak: * Chcę chętnie znieść te złości.
    2. Już nigdy Ciebie z myśli swej, o Jezu nie chcę stracić. * Chcę, pomny wielkiej łaski Twej, miłością w zamian płacić. * Racz sercu memu jasno lśnić, a kiedy już przestanie bić, * Sam stań się sercem moim. * Na wieki, o Chlubo ma, zapiszę jako własność Twa * I z Tobą wiecznie spoję
    1. BĄDŹ MI LITOŚCIW BOŻE NIESKOŃCZONY, * Według wielkiego miłosierdzia Twego, * Według litości Twej niepoliczonej, * Chciej zmazać mnóstwo przewinienia mego.
    2. Obmyj mnie z złości, obmyj tej godziny * Oczyść mnie z brudu, w którym mnie grzech trzyma, Bo ja poznaję wielkość mojej winy, * I grzech mój zawsze przed mymi oczyma.
    3. Odwróć twarz Twoją od przestępstwa mego * I wszystkie moje odpuść nieprawości, * Stwórz serce czyste, warte Boga swego, * A ducha prawdy w moje wlej wnętrzności.
    4. Nie oddalaj mię od Ojcowskiej twarzy , * Nie chciej mi bronić Twojego natchnienia, * Wróć radość, którą niewinność nas darzy, * I racz mię w duchu utwierdzić rządzenia.
    1. Bóg jest Światłością * I nie ma w Nim żadnej ciemności. Jeżeli chodzimy w światłości, * Wtedy mamy łączność między sobą. * Ref:
    2. Krew Jezusa, Jego Syna, * Oczyszcza nas z wszelkiego grzechu. * Jeżeli mówimy, że nie mamy grzechu, * To samych siebie oszukujemy. * Ref:
    3. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, * Bóg oczyści nas z wszelkiej nieprawości. * Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, * Mamy Rzecznika wobec Ojca Jezusa Chrystusa.* Ref:
    4. On jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, * A także za grzechy całego świata. * Dostępujemy odpuszczenia grzechów * Ze względu na Jego imię. * Ref:

      Ref: Bliskie jest królestwo Boże * Nawracajmy się i wierzmy w Ewangelię..

    1. Dopókim nie uznał winy, * Wysyschały kości moje wśród ustawicznych zgryzot. * Ref.
    2. Gdy ręka Twoja nade mną ciążyła dniem i nocą, * Siła moja niszczała jak w letnie upały. * Ref.
    3. Wreszcie wyjawiłem grzech swój przed Tobą, * I winy swojej dłużej nie kryłem. * Ref.
    4. Wyznaję, rzekłem, swą nieprawość Panu * I Tyś darował złość mojego grzechu. * Ref.
    5. Niech się więc modli do Ciebie każdy wierny, * Ilekroć mu grozi niedola. * Ref.
    6. A gdy uderzą fale utrapienia, * Z pewnością jego nie dosięgną. * Ref.
    7. Tyś dla mnie ostoją, wyrwiesz mnie z ucisku, * I napełnisz mnie radością zbawienia. * Ref.
    8. Pouczę ciebie i wskażę jaką masz iść drogą * Podam ci rady, kierując na cię swe oczy. * Ref.
    9. Nie bądźże tedy niby koń lub muł nierozumny; * Wędzidłem i uzdą w biegu kiełzać je trzeba, inaczej nie są ci powolne! * Ref.
    10. Rozliczne chłosty gnębią bezbożnika, * A ufających Panu osłania łaskawość. * Ref.
    11. Weselcie się w Panu i radujcie, sprawiedliwi; * Śpiewajcie wesoło, wszyscy prawego serca. * Ref.

      Ref: Błogoslawiony, komu odpuszczone są winy * I komu darowano nieprawości. Błogosławiony, komu Pan nie poczytuje grzechu, * A w duchu jego nie masz obłudy.

    1. BOŻE LITOŚCIWY, ZMIŁUJ SIĘ NADE MNĄ, * Okaż miłosierdzie, grzech mój zmaż! * Obmyj mnie zupełnie z brudu mojej winy, * Racz oczyścić z grzechu mego.
    2. Widzę i uznaję złość mej nieprawości, * Wciąż mi przed oczyma stoi grzech, * Przeciw Tobiem zgrzeszył, zła się dopuściłem, * Którym Ty się brzydzisz, Boże.
    3. Przeto się okażesz prawy w swych wyrokach, * Słuszny, sprawiedliwy jest Twój sąd: * Otom się narodził winą obciążony, * Matka w grzechu mnie poczęła.
    4. Ty w szczerości serca masz upodobanie, * Mądrość Twoja spływa w duszy głąb, * Pokrop mnie hyzopem, niech się czystym stanę, * Ponad śnieg niech wybieleję.
    1. BOŻE W DOBROCI NIGDY NIE PRZEBRANY, * Żadnym językiem nie wypowiedziany; * Ty jesteś godzien, wszelakiej miłości, * Poszanowania, chwały, uczciwości
    2. Ciebie czczę, pragnę i ważę samego, * nad wszystkie dobra Tyś u serca mego, * Najwyższe dobro, Najwyższe dobro, Tyś w najwyższej cenie, * Sam jeden u mnie, sam jeden u mnie, nad wszystko stworzenie.
    3. Choćbyś za grzechy nie karał mnie, Panie, * przecie skruszony żałowałbym za nie, * a żałowałbym, a żałowałbym dla tego samego, *żem Cię obraził, żem Cię obraził, Pana tak dobrego.
    4. Więc, o mój Boże i teraz żałuję, * dlatego, że Cię nad wszystko miłuję, * i to u siebie i to u siebie statecznie stanowię, * że grzechów swoich, że grzechów swoich nigdy nie ponowię.
    1. BYĆ BLIŻEJ CIEBIE CHCĘ, o Boże mój, * Z Tobą przez życie lżej nieść krzyża znój. * Ty w sercu moim trwasz, * Z miłością Stwórcy ziem * Tulisz w ojcowski płaszcz, chroniąc mnie w nim.
    2. Być bliżej Ciebie chcę na każdy dzień, * za Tobą życiem swym iść jako cień. * Daj tylko, Boże dusz, * obecność Twoją czuć, * myśl moją pośród burz na Ciebie zwróć.
    3. Choć jak wędrowiec sam idę przez noc, * w Tobie niech siłę mam i w Tobie moc, * gdy czuwam i wśród snu, * czy słońce jest, czy mrok * niechaj mnie strzeże Twój, o Panie, wzrok.
    4. Być bliżej Ciebie chcę i w śmierci czas, * gdy mnie już będzie krył grobowy głaz. * być bliżej Ciebie chcę * to me pragnienie czuj, * bom ja jest dziecię Twe, Tyś Ojciec mój.
    1. CIERNIAMI UWIEŃCZONĄ głębokich pełno ran, * Zbolałą i skrwawioną już głowę skłonił Pan, * O głowo mego Boga, pokłon oddaję Ci, * Tyś sercu memu droga, bądź pozdrowiona mi.
    2. Nim Cię, o święta głowo, na krzyżu skłonił Bóg, * Nim rzekł ostatnie słowo, że zwyciężony wróg; * Katuszy poniósł wiele, okrutny znosił ból, * Na duszy i na ciele, wszechświata cierpiał Król.
    3. Sam swe wyciągnął ręce, na krzyż je rozpiąć dał, * Jakby choć w srogiej męce, grzesznika objąć chciał. * Na tych, co z Niego szydzą, spojrzenie słodkie śle, * Przebacza, bo nie wiedzą, że sami czynią źle.
    4. Do łask łotra przyjmuje, Janowi Matkę swą * Poleca i mianuje te Matką wszystkich Ją. * I pragnie, tęskni, woła: Już wykonało się!" * O Jezu, któż nie zdoła, żałować, widząc Cię!
    5. Tyś dla mnie cierpiał Panie, jam winien, Boże, ja, * O Jezu me kochanie, jak wielka miłość Twa! * A cóż mi czynić trzeba, by spłacić długi swe? * Tyś Stwórcą ziemi, nieba, a ja stworzenie Twe!
    6. Cóż Ci za miłość Twoją - za poświęcenie dam? * Wszak nic własnością moją, od Ciebie wszystko mam! * Nie gardź mym sercem Zbawco, racz w ranie Swej je skryć, * I Krwią łask wszelkich, Dawco, chciej winy jego zmyć!
      CO ZNACZY KRZYŻ
    1. Ref. * Dał słodkie słowo swej pociechy; * "Jam winy twe na barkach nosił!" * "Jam winy twe na barkach nosił!"
    2. Ref. * Powiada wielkie słowo prawdy: * "Tyś winien krzyż dla Boga znosić!" * "Tyś winien krzyż dla Boga znosić!"
    3. Ref. * On dał nam słowo swej mądrości; * "Krzyż niesie Cię do szczęśliwości!" * "Krzyż niesie Cię do szczęśliwości!"
      Ref: Co znaczy krzyż zesłan od Boga nam? * On chce powiedzieć, Bóg Syn się cały dał:
    1. COKOLWIEK W ŚWIECIE JEST, WSZYSTKO MARNOŚĆ, * Choćby mnie królewska doszła godność, * Wszystko zginie, * Świat przeminie, * Króla i cesarza śmierć nie minie.
    2. Choćbym się w cielesnej kochał krasie, * I ona się w szpetność zmieni w czasie; * Ach, niestała * Piękność ciała, * Wczoraj się świeciła, dziś spróchniała.
    3. Bym nad wszystkich ludzi był bogaty. * Drogie ze srebra, złota nosił szaty, * Ze wszystkiego * Kosztownego * Śmierć mnie ogołoci mizernego.
    4. Najlepiej zaprawdę Bogu służyć, * Chcąc w niebie stałego dobra użyć: * Niesłychane, * Nieprzebrane * W niebiesiech radości zgotowane.
    1. DO CIEBIE , PANIE, POKORNIE WOŁAMY, * Łzy wylewając, serdecznie wzdychamy.
    2. Racz na nas wejrzeć z nieba wysokiego, * A racz pocieszyć człowieka grzesznego.
    3. Któregoś, Panie, zbytnio umiłował * I Krwi najświętszej przelać nie żałował.
    1. DOBRANOC, GŁOWO ŚWIĘTA, Jezusa mojego, * Któraś była zraniona do mózgu samego,
    2. Dobranoc, włosy święte, mocno potargane, * Które były najświętszą Krwią zafarbowane.
    3. Dobranoc, szyjo święta, w łańcuch uzbrojona, * Bądź po wszystkie wieczności mile pochwalona.
    4. Dobranoc, ręce święte, na krzyż wyciągnięte, * Jako struny na lutni, gdy są wystrojone,
    5. Dobranoc, boku święty, z którego płynęła * Krew najświętsza, by grzechy człowieka obmyła,
    6. Dobranoc, Serce święte, włócznią otworzone: * Bądź po wszystkie wieczności mile pozdrowione,
    7. Dobranoc, nogi święte, na wylot przeszyte * I tępymi gwoździami do krzyża przybite.
    8. Dobranoc, Krzyżu święty, z którego złożony * Jezus i w prześcieradło białe owiniony.
    9. Dobranoc, Grobie święty najświętszego Ciała, * Który Matka Bolesna łzami oblewała. * Niech Ci będzie cześć w wieczności * Za Twe męki, zelżywości, mój Jezu! * Niech Ci będzie cześć i chwała * Za Twą boleść którąś miała, Maryjo.
      Ref: Dobranoc, kwiecie różany, * Dobranoc, Jezu kochany, dobranoc. * Dobranoc, śliczna lilijo, * Jezu, Józefie, Maryjo, dobranoc.
    1. GDY JA SOBIE TO ROZWAŻAM, mój Jezu, * Jakoś Ty był zawieszony na krzyżu, * Ach, dla mnie są te rany, * Ach, mój Jezu kochany, * Coś cierpiał.
    2. Gdy się dalej przypatruję Twej męce, * Widzę przenajświętsze nogi i ręce. * Jak przybite na krzyżu * Gwoźdźmi dla mnie, mój Jezu, * Grzesznego.
    3. Pójdźcie bliżej, przypatrzcie się me oczy, * Jako Jezus z boku swego Krew toczy, * A to dla mnie grzesznego! * Płynie z Serca Krew Jego * Krew z wodą.
    4. Uważ sobie, jak cię Jezus miłował * Gdy dla ciebie serce swe przebić dał, * Żebyś duszo uznała, * Serdecznie pokochała * Jezusa.
    5. Dozwólże mi bliżej pod krzyż przystąpić, * Abym Ci mógł Twoje nogi uścisnąć * Z Magdaleną z maściami. * Polewać swymi łzami * Twe nogi.
    6. Bom ja grzesznik nad grzeszniki największy * Ranię Cię tym, ach, mój Jezu, najwięcej; * Jam Cię Jezu, krzyżował * I okrutnie biczował * Grzechami.
    7. Jam Cię wiązał łańcuchami mocnym, * Kiedym chodził z kolegami nocnymi. * Bluźnierstwami, żartami, * Śmiertelnymi grzechami * Katował.
    8. Przyznaję się Tobie Jezu, samemu, * Jako Bogu i Sędziemu mojemu, * Żem się wiele poważał, * Ciebie Boga obrażał * Grzechami.
    9. Ale teraz bardzo to opłakuję * I serdecznie za me grzechy żałuję; * Odpuśćże mi, mój Jezu, * Zawieszony na krzyżu, * Me złości.
    10. Więc udziel mi swojej Jezu litości. * Ja do śmierci będę płakał za złości, * Żem ja Cię tak dobrego * Obrażał Boga mego * Grzechami.
    1. GDY WIDZĘ CIEBIE, KRWIĄ OBLANEGO * Rozpięte ręce i nogi; * W boleściach serca pytam: dlaczego * Cierpisz, o Jezu, mój drogi?
    2. Ach, nie mów Panie, wiem kto przyczyną * Męki Twej, Twego cierpienia, * Ach, wiem za kogo krew i łzy płyną * I tęskne serca westchnienia.
    3. Wiem, kto tym cierniem skłuł Twoje skronie, * Wiem, kto Cię krwawo biczował * I tymi gwoźdźmi przebił Twe dłonie * I krzyż dla Ciebie zgotował.
    4. Wiem i dlatego, gdy Twoja męka * Żywo przed oczy mi staje * Serce od żalu ledwo nie pęka, * W boleści życie ustaje.
    5. Ty jesteś, Panie, duszy mej Zbawcą, * Ty cierpisz za moje złości * O, ja okrutnik Twoich mąk sprawcą. * Niegodzien Twojej litości.
    6. Jakże śmiem jeszcze oczy me zwrócić * Do tego krzyża zbawienia? * Jakże śmiem jeszcze błagać i prosić * Patrząc na Twoje cierpienia?
    7. Ale Ty wołasz, chodźcie bez trwogi, * Krzyż wszystkie winy wam zgładzi, * Wróćcie czym prędzej z tej błędnej drogi, * Która was w przepaść prowadzi.
    1. GDZIEŻ DUSZY OJCZYZNA, JEJ POKÓJ, JEJ RAJ? Gdzię życzeń, nadziei spełnionych jest kraj? * Nie może przytułku pewnego dać świat, * Boć pełno tu grzechów i pokus i zdrad. * Nie, nie, nie, nie, to żaden kłam! * Mej duszy ojczyzna tam u niebios bram!
    2. Opuśćże tę ziemię do nieba się wzbij, * Do cudnej ojczyzny już serce twe ślij! * Twej duszy ojczyzna tam, gdzie Boski tron, * Jeruzalem wieczne u niebieskich stron! * Tam jest, tam jest niebieski kraj! * Spoczynkiem jest duszy, serca mego raj!
    1. JAK CIĘ WITAŁ NIEGDYS LUD, stał pod nogi szaty swoje* Tak za Twej ofiary cud niosę w dani serce moje. * Psalmy wdzięcznych uczuć mych ścielę, Zbawco, u nóg Twych.
    2. Mieszkaj we mnie i rządź mną, ucz pokory i miłości, * Obdarz te mnie łaską swą, daj dział w swej sprawiedliwości * Niechaj żyję w łasce Twej. Ty zaś mieszkaj w duszy mej.
    3. Dla mnie przyszedłeś na ten świat i szukałeś mnie grzesznego, * Szedłeś w jawne sidła zdrad dla zgładzenia grzechu mego, * Cóż Ci Jezu, za to dam, tęskne tylko serce mam.
    4. Weź je Zbawco, w ręce Swe, stwórz w nim czyste, boskie chęci * Pierzchnie z niego wszystko zło, gdy je słowo Twe poświęci. * Jesteś przecie życia zdrój, zostań we mnie Jezu mój.
    1. JAM GOŚCIEM NA TYM ŚWIECIE, nie tu mój trwały dom, * W niebiosach Boże dziecię, wszak ma ojczyznę swą, * Tu dni pielgrzymki pędzę, tam się ukończy znój, * I w szczęściu wszelką nędzę, ukoi Pan, Bóg mój.
    2. Bo Bóg radością moją, zbawieniem chce mi być, * I łaskę da mi swoją: * W niebiosach wiecznie żyć, * Tam będę już bez końca, ze szczęścia zdrojów pił, * I będę na kształt słońca, ze zbawionymi lśnił.
    1. JEZU CHRYSTE, PANIE MIŁY, * o Baranku tak cierpliwy! Wzniosłeś na krzyż ręce swoje, * Gładząc nieprawości moje.
    2. Płacz Go, człowiecze mizerny, * Patrząc jak jest miłosierny; * Jezus, na krzyżu umiera, * Słońce jasność swą zawiera.
    3. Pan wyrzekł ostatnie słowa, * Zwisła Mu na piersi głowa; * Matka, pod Nim frasobliwa, * Stoi z żalu ledwie żywa.
    4. Zasłona się potargała, * Ziemia rwie się, ryczy skała; * Setnik woła: Syn to Boży! * Tłuszcza wierząc w proch się korzy.
    5. Na koniec Mu bok przebito, * Krew płynie z wodą obfito; * Żal nasz, dziś wyznajem łzami: * Jezu, zmiłuj się nad nami!
    1. JUŻ CHRYSTUS ŻYCIE ZAKOŃCZYŁ, * Już się w grobie z śmiercią złączył; * Płaczcie nieba mieszkańcy! * Wzrusz się ziemio, krusz twe skały, * Pokryj ciemnością świat cały! * Płaczcie ziemi wygnańcy.
    2. Grzeszny, zalewaj się łzami, * Tyś Go umorzył grzechami; * Tyś Go tu w grobie złożył, * Żałuj teraz należycie, * Przestań grzeszyć, popraw życie, * Abyś razem z Nim ożył, * Abyś razem z Nim ożył.
    3. Tu, grzeszniku pokalany, * Skrapiaj łzami Jego rany. * Tu masz łaskę dla siebie, * Tu możesz twych grzechów zmazy * Zmyć w krwi Baranka bez skazy, * Który umarł dla ciebie, * Który umarł dla ciebie.
    1. JUŻEM DOŚĆ PRACOWAŁ dla Ciebie, człowiecze, * Trzydzieści lat i tzry na tym nędznym świecie; * Pójdę, pójdę do Jerozolimy, * Co o Mnie posiano, to wszystko wykonam.
    2. Już się dokończyło Me pielgrzymowanie, * Już teraz zamykam Moje nauczanie, * Już chcę sprawę zbawienia dokonać, * Idźcie ucznie Moi, wieczerzę gotować.
    3. Jeszcze ja raz z wami do stołu usiądę, * Chleb w Ciało, wino w Krew mą własną przemienię; * Na pamiątkę Mego umęczenia * Zakład wam zostawię Mego rozłączenia.
    4. Gdzie się obrócić mam, już Mnie Judasz wydał, * Mój własny Apostoł wrogów na Mnie zwołał: * Znajdą Mnie w Ogrojcu klęczącego, * I dla cię, człowiecze, Krwią się pocącego.
    5. Już - żadnej pociechy więcej mieć nie będę, * We wszystkich ciężkościach zanurzony wszędy; * Me wzdychanie i płacz nie pomoże, * Smutna dusza Moja a do śmierci będzie.
    6. Zła rota oprawców już mnie pochwyciła, * Gdzie ją Judaszowa chciwość przywabiła; * Już w powrozy mnie okrutne wiążą, * Po ziemi mnie włócząc, o nią uderzają.
    7. Już ci Mnie przywiedli do sądu Annasza, * Odtąd Mnie powiodą aże do Kajfasza! * Tam Mnie sądzą, a niesprawiedliwie, * Tam Mnie uderzają w policzek zelżywie.
    8. Fałszywi świadkowie przed Piłatem świadczą, * Iżem zwodzicielem, wszyscy na Mnie skarżą; * Ach niestety, już Krew wszędy ciecze, * Z wielu tysięcy ran, dla ciebie człowiecze.
    9. W koronę cierniową już Mnie przystroili, * Którą Mi gwałtownie na głowę wcisnęli; * Na Piłata tak wszyscy wołają: * Weźmij, ukrzyżuj Go", strasznie powtarzają.
    1. KRÓLA WZNOSZĄ SIĘ ZNAMIONA * Tajemnica krzyża błyska, * Na nim życie śmiercią kona, * Lecz z tej śmierci życie tryska.
    2. Poranione ostrzem srogim * Włóczni, co Mu bok przeszywa, * Aby nas pojednać z Bogiem, * Krwią i wodą hojnie spływa.
    3. Już się spełnia wieczne słowo * Pieśni, co ją Dawid śpiewa, * Głośną na świat cały mową, * Oto Bóg królował z drzewa.
    4. Drzewo piękne i świetlane, * Zdobne w cną purpurę Króla, * Z dostojnego pnia wybrane, * Święte członki niech otula.
    5. O szczęśliwe, bo ramiony * Dzierżąc, waży Boskie Ciało, * Okup świata zawieszony, * I łup piekłu odebrano.
    6. Krzyżu bądźże pozdrowiony, * O nadziejo Ty jedyna! * Dobrym łaski pomnóż plony, * Z grzesznych niech się zmyje wina.
    7. Trójco źródłem, coś żywota, * Ciebie świat niech sławi cały, * Przez Krzyż święty otwórz wrota, * Do zwycięstwa i do chwały.
    1. KRZYŻU CHRYSTUSA, BĄDŹŻE POCHWALONY, * Na wieczne czasy od nas pozdrowiony. * Gdzie Bóg, król świata całego * Dokonał życia Swojego.
    2. Krzyżu zbawienny, drzewo poświęcone, * Krwią przenajświętszą Baranka skropione, * Że tam Zbawiciel na tobie * Umarł i poświęcił ciebie.
    3. Krzyżu chwalebny, łoże Chrystusowe, * Na sobie niosąc zbawienie światowe, * Na tobie Jezus spoczywał, * Gdy w gorzkich mękach umierał.
    4. Krzyżu, na którym panieńskie rodzenie * Od Matki bierze smutne rozłączenie; * Z ran wylewa krwi strumienie, * Na grzechów naszych zgładzenie.
    5. Krzyżu, którym się my wierni szczycimy, * Tym znakiem wszyscy Święci są znaczeni, * Tym znakiem siebie zdobimy * Gdy krzyż na czole robimy.
    6. W tym znaku pewni zbawienia będziemy * Tym znakiem czarty odpędzać możemy; * Krzyż święty wszystko zwojuje, * Precz wszystko złe ustępuje.
    7. Drzewo żywota wśród raju stojące, * Rozkoszny Owoc światu przynoszące, * Tyś na górze Kalwarii * Nosiło owoc Maryi.
    8. Na wieczne czasy i przez miliony, * Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony! * Tyś jest znak trumfujący, * Radość wiernym przynoszący.
    9. O Trójco Święta, Boże nieskończony! * Daj nam posiłek, ratuj lud strapiony; * Przez znamię Krzyża świętego * Wyrwij nas od wszego złego.
    1. KRZYŻU ŚWIĘTY NADE WSZYSTKO, * Drzewo przenajszlachetniejsze! * W żadnym lesie takie nie jest * Jeno, na którym sam Bóg jest. * Słodkie drzewo, słodkie gwoździe, * Rozkoszny owoc nosiło.
    2. Skłoń gałązki drzewo święte, * Ulżyj członkom tak rozpiętym, * Odmień teraz oną srogość, * Którąś miało z przyrodzenia, * Spuść lekkuchno i cichuchno * Ciało Króla niebieskiego.
    3. Tyś samo było dostojne, * Nosić światowe Zbawienie, * Przez Cię przewóz jest naprawion * Światu, który był zagubion, * Który święta Krew polała, * Co z Baranka wypływała.
    4. W jasełkach leżąc, gdy płakał * Już tam był wszystko oglądał, * I tak haniebnie umrzeć miał, * Gdy wszystek świat odkupić chciał, * Wonczas między zwierzętami, * A teraz między łotrami.
    5. Niesłychana to jest dobroć * Za kogo na krzyżu umrzeć, * Któż to może dzisiaj zdziałać? * Za kogo swoją duszę dać? * Sam to Pan Jezus wykonał, * Bo nas wiernie umiłował.
    6. Nędzne by to serce było, * Co by dziś nie zapłakało, * Widząc Stworzyciela swego * Na krzyżu zawieszonego, * Na słońcu upieczonego, * Baranka wielkanocnego.
    7. Maryja, matka patrzyła * Na członki, co powijała, * Powijając całowała, * Z tego wielką radość miała * Teraz je widzi sczerniałe, * Żyły, stawy w Nim porwane.
    8. Nie był taki, ani będzie * Żadnemu smutek na świecie, * Jaki czysta Panna miała * Wonczas, kiedy narzekała: * Nędzna ja sierota dzisiaj. * Do kogóż ja się skłonić mam.
    9. Jednegom Synaczka miała, * Com Go z nieba być poznała, * I tegom już postradała, * Jenom sama się została, * Ciężki ból cierpi me serce, * Od żalu mi się rozpaść chce.
    10. W radościm Go porodziła, * Smutku żadnego nie miała, * A teraz wszystkie, boleści * Dręczą mnie dziś bez litości; * Obymże Ja to mogła mieć, * Żebym mogła teraz umrzeć.
    1. LAMENT SERDECZNY w mym sercu zawsze trwa bez odmiany, * Ilekroć wspomnę na Zbawiciela mojego rany, * Na jego śmierć smutną, ach, ach, ach! * I mękę okrutną, ach, ach, ach! * Którą mnie salwując z piekła odkupując, * Poniósł.
    2. Ach, jak okrutnie Jezus najmilszy był biczowany, * Potem koroną z ciernia ostrego koronowany; * Trzcinę w rękę dano , ach, ach, ach! * Królem przez śmiech zwano, ach, ach, ach! * Zbity, zakrwawiony, policzkiem zelżony * Ciężkim.
    3. On dla zbawienia mego na krzyżu był rozciągniony, * Cichy Baranek gorszym nad łotry był ogłoszony; * Ręce przykowano, ach, ach, ach! * W bok ranę zadano, ach, ach, ach! * Za okupno moje dawał ciało swoje * Męczyć.
    1. LUDU, MÓJ LUDU, cóżem ci uczynił? * W czymem zasmucił, albo w czym zawinił * Jam cię wyzwolił z mocy faraona, * A tyś przyrządził krzyż na me ramiona!
    2. Ludu, mój ludu... Jam cię wprowadził w kraj miodem płynący, * Tyś Mi zgotował śmierci znak hańbiący.
    3. Ludu, mój ludu... Jam ciebie szczepił, winnico wybrana, * A tyś Mnie octem poił, swego Pana.
    4. Ludu, mój ludu... Jam dla cię spuszczał na Egipt karanie, * A tyś Mnie wydał na ubiczowanie.
    5. Ludu, mój ludu... Jam Faraona dał w odmęt bałwanów, * A tyś Mnie wydał książętom kapłanów.
    6. Ludu, mój ludu... Morzem otworzył, byś szedł suchą nogą, * A tyś Mi włócznią bok otworzył srogą.
    7. Ludu, mój ludu... Jam ci był wodzem w kolumnie obłoku, * Tyś Mnie wiódł słuchać Piłata wyroku.
    8. Ludu, mój ludu... Jam ciebie karmił manny rozkoszami * Tyś mi odpłacił policzkowaniami.
    9. Ludu, mój ludu... Jam ci ze skały dobył wodę zdrową. * A tyś mnie poił goryczą żółciową.
    10. Ludu, mój ludu... Jam dał, że zbici Chanaan królowie, * A ty zaś trzciną biłeś mnie po głowie.
    11. Ludu, mój ludu... Jam ci dał berło Judzie powierzone, * A tyś mi wtłoczył cierniową koronę.
    12. Ludu, mój ludu... Jam cię wywyższył między narodami, * Tyś mnie na krzyżu podwyższył z łotrami.
    1. MIAŁEM CI JA W SERCU Jezusa miłego, * Który mi kołatał u drzwi serca mego.
    2. Wolałem ja służyć światu obłudnemu, * niżeli otworzyć, * niżeli otworzyć * Jezusowi memu.
    3. Biada mnie na świecie, człekowi nędznemu, *żem nie służył z młodu, *żem nie służył z młodu, * Panu Bogu memu.
    4. Szczęśliwy ten człowiek, szczęśliwego rodu, * który od lat młodych, * który od lat młodych * służy Panu Bogu.
    5. Ma go te Pan Jezus zawsze w swej opiece, * i Panna Maryja, * i Panna Maryja, * gdy się k'Niej uciecze.
    1. MIŁOSIERDZIEM TWOIM PANIE * Miłosierdziem błyśnij nam, * I wysłuchaj to błaganie, * Którym nas natchnąłeś sam. * Ref.
    2. Miłosierdzia dla grzeszników, * co zdradzili sprawę Twą. * Niech się zmienią w pokutników, * niech zapłaczą skruchy łzą. * Ref.
    3. Niech swe błędy już porzucą * i wyznaniem szczerym win * w Twe objęcia już się rzucą, * jako marnotrawny syn. * Ref.
      Ref: Miłosierdzia Jezu mój, * Wejrzyj z nieba na lud Twój.
    1. Ref. * Tyś powiedział, że na ziemi * Nie zostawisz nas samymi; * Twoje Serce czuło w niebie, * Jak nam ciężko żyć bez Ciebie.
    2. Ref. - * Gdzie pociechę my znajdziemy, * Gdzie łzy żalu ukoimy? * W Sercu Twoim tylko, Panie, * I pociecha i wytrwanie.
    3. Ref. - * W Serca Twego słodkiej ranie * Wszystko mamy, dobry Panie, * Tam ucieczka, tam schronienie, * Tam wesele, tam wzmocnienie.
    4. Ref. - * już Ci służyć będziem wiernie, * Kochać będziem krzyż i ciernie, * Będziem płakać nad grzechami, * Serce swe obmyjem łzami.
    5. Ref. - * O pociągnij nas za sobą. * Byśmy krzyż dźwigali z Tobą, * Przy Twym Sercu zawsze byli. * I dla Niego tylko żyli.
    6. Ref. - * Zostań, słodki Jezu, z nami, * Świeć nam serca promieniami, * Świeć nam słońcem Twej miłości * Na tej ziemi i w wieczności!
    7. Ref. - * Matko coś pod krzyżem stała, * Coś nam życie wypłakała, * Proś, niech Syn Twój się zlituje, * Serce Swoje nam daruje.
      Ref: Nie opuszczaj nas, nie opuszczaj nas * Jezu, nie opuszczaj nas!
    1. O CHRYSTE ZWRÓĆ TWĄ BOLESNĄ GŁOWĘ w cierniowej koronie, * Ku duszy biednej, nieszczęsnej, co w wierz życia już tonie. * Zwróć wzrok Twójz świata górnego, ku tej łez pełnej dolinie. * I jasny promień rzuć wiary, w ciemność mej duszy, bo ginie.
    2. Świat straszny, zdrad pełen fałszu, brudy gdzie pozór jest czysty, * U stóp Twych dusza ma błaga: Zmiłuj się, ratuj, o Chryste! * Wokoło pustka, zwątpienie, lecz coś do Ciebie mnie zbliża * I światła żebrze, o Panie, u Twego korząc się krzyża.
    1. O DUSZO WSZELKA NABOŻNA, * Ku miłemu Bogu poddana, * Wejrzyj na Syna Bożego, * Na Zbawiciela naszego.
    2. Oglądaj na krzyżu Jego * Sromotnie zawieszonego, * Okrutnie rozciągnionego, * Całego zakrwawionego.
    3. Wejrzyj na głowę skłonioną, * Ostrą koroną zranioną, * Którą z ciernia upleciono, * Gwałtem na głowę wciśniono.
    4. Oczy Jego Krwią spłynęły, * Uszy i usta wyschnęły, * Wszystkie żyły w Nim porwali, * Krew świętą z Niego wylali.
    5. Patrz, o duszo jak żeś droga, * Kupiona świętą Krwią Boga, * Nie sprzedawajże się tanio, * Dla grzechów na potępienie.
    6. Przeto grzechu się wystrzegaj, * O łaskę skrzętnie zabiegaj, * Aby Krew Chrystusa Pana, * Nie była darmo wylana.
    1. O DUSZO WSZELKA NABOŻNA, * Miłemu Bogu poddana, * Wejrzyj na Syna Bożego, * Na Zbawiciela naszego. * Ref.
    2. Oglądaj na krzyżu Jego * Sromotnie zawieszonego, * Okrutnie rozciągnionego, * Całego zakrwawionego. * Ref.
      Ref: Jezu, przez Twą gorzką mękę * Daj nam łaski Twej porękę, * Spraw, serce żalem skruszone * I od grzechów oddalone.
    1. O GROBIE CHWALEBNY, oto nieśmiertelny * Bóg do ciebie wchodzi, choć nieskazitelny; * Czemuż nam zabierasz jedyne kochanie? * Jakaż więc nadzieja dla smutnych zostanie?
    2. Zmarł Pan nasz na krzyżu, pójdźmy lamentować; * Umarł Odkupiciel, pójdźmy łzy wylewać; * Ach, umarł nasz Jezus, do krzyża przybity. * Ziemio, czemu milczysz, twój Stwórca zabity.
    3. Niewinność zelżona i zamordowana, * Sława nieba, ziemi w pośmiewisko dana; * Umarł, co ożywiał, żywot ludziom dawał, * Za ciebie, grzeszniku, życie ofiarował.
    4. Miłość nieskończona w okrucieństwo poszła, * Gdy złość Judaszowa, swych zamiarów doszła; * A Mądrość Przedwieczna zelżywie wyśmiana, * Chwała Majestatu nogami zdeptana.
    5. Słońce, czemu świecisz, zakryj twą ozdobę, * Na grób Stwórcy twego przybierz się w żałobę; * Gdy to wieczne Słońce w blasku swym przyćmione, * Wesele Aniołów w smutek zamienione.
    6. Bóg-człowiek umiera, miłość bez przykładu, * Nigdzie nie znajdziemy tej miłości śladu; * Umiera Zbawiciel za cię niewdzięcznego. * Cóż, Panie, dla Ciebie w tym pożytecznego?
    7. Giniesz za człowieka dla Cię okrutnego; * I życie swe kładziesz za człeka grzesznego, * Kruszą się kamienie dla wielkiej żałości, * Natura zdumiała daje znak litości.
    8. Jezu konający przy zaćmieniu słońca, * Pozwól niech trafimy do dobrego końca; * Wybaw nas od wiecznych, zewnętrznych ciemności. * Wprowadź w zażywanie Boskiej Twej światłości.
    1. O JEZU MÓJ, O ZBAWC MÓJ, * Tyś bardzo cierpieć musiał, * Gdyś klęczał tam w Ogrojcu sam * I krwawy pot wylewał.
    2. O Jezu nasz, o Zbawco nasz, * O ratuj nas przy śmierci, * Przyciągnij nas, gdy przyjdzie czas, * Do wiekuistej chwały!
    1. O KRWI NAJDROŻSZA, o Krwi odkupienia, * Napoju życia z nieba dla nas dany! * O zdroju łaski, o ceno zbawienia, * Ty grzechowe leczysz rany!
    2. Tyś w Jezusowym kielichu zamknięta, * Abyś nas wszystkich życiem napawała. * Abyś dla świata, Krwi Boska, Prześwięta, * Miłosierdzie wybłagała!
    3. O Krwi najdroższa, przez Serce przeczyste, * Gdzie Twoje źródło miałaś na tej ziemi, * Cześć Tobie niesiem, dzięki wiekuiste * Z Aniołami, ze Świętymi.
    1. ODSZEDŁ PASTERZ OD NAS. * Zdroje wody żywej. * Zbawca, źródło łaski, * Miłości prawdziwej, * Ref.
    2. Gdy na krzyżu konał, * Słońce się zaćmiło, * Ziemia się zatrzęsła, * Wszystko się spełniło. * Ref.
    3. Ten, co pierwszych ludzi * Złowił w swoje sidła, * Sam już w więzach leży, * Opadły Mu skrzydła. * Ref.
    4. Oto Boski Zbawca * Zamki śmierci skruszył, * Zburzył straszne odrzwia, * Duszom życie zwrócił. * Ref.
    5. Zmiażdżył władzę czarta * Mocą Bóstwa swego, * I ujarzmił pychę * Wroga piekielnego. * Ref.
      Ref: Odszedł Pasterz nasz. * Co ukochał lud. * O Jezu dzięki Ci, za Twej Męki trud.
    1. OFIARA KRZYŻA SPEŁNONA, * Krew płynie z tysiąca ran, ,* W okropnych mękach już kona * Nasz Zbawca, nasz Bóg i Pan, ,* Opadła zsiniała głowa, * Gwóźdź rani stopę i dłoń, * Wkoło korona cierniowa * Rozdziera najświętsza skroń.
    2. Złość ludzka nie syta jeszcze, * Do końca zaślepia wzrok, * I słowa spełniając wieszcze, * Żelazem przebija bok; * A serce, ach, to nie czeka * Dzikiego oprawcy rąk, * Widząc niewdzięczność człowieka, * Najsroższych doznaje mąk.
    3. Tak kona w krwawej katuszy * Nasz Zbawca, nasz Bóg i Pan, * A nam się serce nie kruszy, * Gdy patrzym na Jego stan, * O Boże, nasza to wina * Przelała najświętszą Krew, * Przeszedłszy w zbrodnię Kaina, * Jakże ukoim Twój gniew.
    4. Znosiłeś wszystkie męczarnie * Ochotnie w miłości Swej, * O niechże nie giną marnie * Owoce ofiary Twej. * O Jezu, niech rany Twoje * Rozbroją Sędziego dłoń, * Przez Krwi Twej wylane zdroje, * Ku nędznym swą litość skłoń.
    1. OGRODZIE OLIWNY, * Widok w tobie dziwny: * Widzę Pana mego * Na twarz upadłego. * Tęskność, smutek, strach Go ściska, * Krwawy pot z Niego wyciska, * Ach, Jezu mdlejący, * Prawieś konający!
    2. Kielich gorzkiej męki * Z Ojca Twego ręki * Ochotnie przyjmujesz, * Za nas ofiarujesz; * Anioł Ci się z nieba zjawia, * O męce z Tobą rozmawia; * Ach, Jezu strwożony, * Przed męką zmęczony.
    3. Uczniowie posnęli, * Ciebie zapomnieli, * Judasz zbrojne roty, * Stawia przede wroty; * I wnet do Ogrojca wpada * Z wodzem swym zbójców gromada; * Ach, Jezu kochany, * Przez ucznia sprzedany.
    4. A lubo z swym ludem, * Obalony cudem. * Gorzej, ni padł wstaje, * Jezusa wydaje; * Dopiero się nań rzucają. * Więzy, łańcuchy wkładają! * Ach, Jezu pojmany, * Za złoczyńcę miany!
    1. OJCZE, BOŻE WSZECHMOGĄCY, * Który z miłości gorącej, * Zesłałeś na te niskości * Syna Swego z wysokości.
    2. Ku wielkiemu pocieszeniu * Twemu ludzkiemu plemieniu, * Wydałeś go na stracenie * Przez człowiecze odkupienie.
    3. Miejmy wszyscy na baczności * Drogą śmierć Jego miłości * I smutek Matuchny Jego, * Który cierpiała dla Niego.
    4. Gdy Go we czwartek żegnała, * Tak Mu mówiąc, narzekała; * Weźmij Mnie w Ogrojec z Sobą, * Pójdę rada na śmierć z Tobą".
    5. Pan na Nią smutnie spoglądał, * Od swej Matki tego żądał; * Miła Matko, racz Mnie puścić, * Noc Ci blisko, już mi czas iść.
    6. Smutne było to rozstanie * Z swym Synem Najświętszej Pannie, * Ile boleści doznała, * Gdy się z Jezusem żegnała!
    1. OJCZE Z NIEBIOS Boże, Panie. Tu na ziemię ześlij nam, * Swoje święte zmiłowanie, * Tu na ziemię ześlij nam.
    2. Boże wielki, my w pokorze * do Twych stóp garniemy się. * Wola Twoja wszystko może, * ześlij nam więc łaski swe.
    1. OTO JEZUS UMIERA, * Uważaj grzeszniku, * Śmierć Mu oczy zawiera, * Zapłacz niewdzięczniku. * Ref.
    2. Oczy krwią zasłonione * Twarz pięściami starta, * Włosy potem zwarzone * Głowa cierniem zdarta. * Ref.
    3. Ręce gwoźdźmi przeszyte, * Serce rozpłatane, * Nogi na krzyżu przybite, * Żyły poszarpane. * Ref.
      Ref: O grzechy ludzkie, wyście to sprawiły, * Pana swojego, * Złośliwie zabiły.
    1. PAMIĘTAJ CZŁOWIECZE NA JEZUSA, * Jak drogo kupiona twoja dusza. * Ref.
    2. Pamiętaj człowiecze, gdy w Ogrójcu, * Modliłem się za cię Memu Ojcu. * Ref.
      Ref: Ach Jezu mój, ach Jezu mój * Gdy będę w ciężkościach, * Sam przy mnie stój. * Przez Twe rany i boleści * Racz zostać z Maryją przy mej śmierci.
    1. Wejście
      PANIE CO MIESZKASZ NA WYSOKIM NIEBIE * Do Ciebie wołam w każdej swej potrzebie, * Tyś mą ucieczką, w Tobie me ufanie, * O Jezu, Panie.
      O Pośredniku wieczny i jedyny, * Z Bogiem godzący w grzech upadłe syny, * Zmiłuj się, daj nam z Bogiem pojednanie, * O Jezu, Panie.
    2. Przygotowanie darów
      Woli Bożej się poddawaj, w Bogu składaj ufność swą. * Z naleganiem nie ustawaj, aż odmieni dolę złą, * On Cię w trwodze nie opuści, utrapienia twoje zna, * I nad możność nie dopuści, by cię moc kusiła zła.
      Lękaj się wszechmocy Boga, nędznych wspieraj wśród ich bied. * Gdy i ciebie spotka trwoga, miłosierdzia doznasz wnet, * Coś wycierpiał, coś miłował, wszystko wynagrodzi Bóg. * On ochłodę ci zgotował w niebie pośród wiernych sług.
    3. Komunia
      Pójdę za Jezusem pełen świętych chęci * Jego dobrodziejstwa mając na pamięci * Pragnę odtąd zawsze żyć ku chwale Jego, * I wytrwale chodzić śladem Zbawcy mego.
      Pójdę za Jezusem - przezeń jam zbawiony, * Od wszelkiego grzechu Jego krwią zwolniony, * Jego śmierć podniosła mnie z upadku mego, * Więc uzdrowion pójdę śladem Zbawcy swego.
      Pójdę za Jezusem, żadne mnie już trwogi * Ani obietnice z tej nie zwrócą drogi, * W tym mnie utwierdź, Boże, sam przez Ducha Swego, * Bym nie przestał chodzić śladem Zbawcy mego.
    1. PANIE NOGI TWE CAŁUJĘ, * Rany Twoich świętych rąk, * I za gzrechy me żałuję, * Za nie zniosłeś tyle mąk.
    2. Ranę boku otwartego * Ucałować chcę ze czcią. * Wszakże Krew i woda z niego * Płynęły za winę mą.
    3. Ostrym cierniem uwieńczono * Przenajświętszą głowę Twą, * Zbito strasznie i zhańbiono; * Niech więc ucałuję ją.
    4. Opłakuję moje winy, * Co zadały tyle ran * Jezusowi, z mej przyczyny * Cierpiał tyle, Bóg i Pan.
    5. Patrzę na krzyż z wielką skruchą, * Słucham przebaczenia słów, * Napełniają mnie otuchą: * Mów, o Jezu, do mnie mów!
    6. Niechaj słodka ust Twych mowa * Dziś przenika serce me, * Wrócić niech będzie gotowa * Dusza ma w objęcia Twe.
    7. Do dobrego daj mi siły, * A od grzechu uchroń mnie * Odtąd już a do mogiły * Nie przestanę kochać Cię.
    1. PANIE, TY WIDZISZ, KRZYŻA SIĘ NIE LĘKAM, * Panie, Ty widzisz,, krzyża się nie wstydzę; * Krzyż Twój całuję, pod krzyżem uklękam, * Bo na tym krzyżu Boga mego widzę.
    2. Do krzyżam zwrócił wszystkie me życzenia. * Do krzyżam przybił błędnych myśli roje, * Bo z krzyża płyną promienie zbawienia, * Bo z krzyża płyną zmartwychwstania zdroje.
    3. Pod krzyżem świata starty i złamany, * Pragnę już odtąd krzyż Twój w duszy nosić; * Niewoli świata pokruszyć kajdany, * Bym mógł na krzyżu, krzyża chwałę głosić.
    4. Nie zasłużyłem, abyś mnie pocieszył, * Bom przez czas długi tak od Ciebie stronił; * Gdyś na mnie wołał, do Ciebiem nie spieszył, * I łez tak wiele, tak marniem roztrwonił.
    5. Ach, Tyś mi podał pierwszy rękę Twoją, * Abym na krzyża mógł powrócić drogę, * A jam nią wzgardził, dziś pod krzyżem stoję, * Bo już bez Ciebie dłużej żyć nie mogę.
    6. Bom znalazł w krzyżu to, com w szczęściu stracił; * Pokój i wiarę, miłość i nadzieję; * Ubogą duszę Tyś łzami wzbogacił, * Przystroił cierniem, który nie więdnieje.
    1. PŁACZ, PŁACZ, KTO ŻYW, * Patrząc na dziw, * Na żal tak niesłychany, * Że żywego Boga Syn * Na śmierć jest skazany.
    2. Straszny to sąd, * Z łotrami w rząd * Jezusa policzono! * Chociaż człowiek zawinił, * Boga zawieszono.
    3. Słońce, ten dzień, * Ukrywszy w cień, * Nocą się zasłaniało, * Żeby swym na taką śmierć * Okiem nie patrzało.
    4. Żałosny wtór * Nie mownych gór, * A zadumane skały, * Krwawych łez nie mogąc lać * Z żalu popękały.
    5. Wisi nasz Bóg * Wszystek do nóg * Krwią Swą na krzyżu zlany: * Wszystko płacze, * A zły człek nie dba o te rany.
    1. PŁACZCIE ANIELI, PŁACZCIE DUCHY ŚWIĘTE, * Radość wam dzisiaj i wesele wzięte; * Płaczcie przy śmierci, płaczcie przy pogrzebie * Króla waszego i Boga na niebie.
    2. Płaczcie wesołe niebieskie pokoje * Na dzień dzisiejszy i sieroctwo swoje; * Płaczcie nad grobem, w którym położony * Boga naszego Syn Jednorodzony.
    3. Płacz jasne słońce, płacz koło miesięczne, * Zalejcie gwiazdy światła swoje wdzięczne * Płaczcie promienie z nieba wywieszone, * Wasze przedniejsze światło zagaszone.
    4. Płacz, i ty, ziemio, którą człowiekowi * Bóg oddał w darze, jak swemu Synowi: * Ten, który niegdyś powstał z mułu Twego, * Dziś ukrzyżował Stworzyciela swego.
    5. A na ostatek zapłacz, ty, człowiecze, * To przez twe zbrodnie Krew z Chrystusa ciecze, * Dla Ciebie umarł Syn Boga Jedyny, * By cię wybawić z grzechów twoich winy.
    1. PŁACZŻE DZISIAJ DUSZO WSZELKA, łzy wylewaj obficie, * Rozmyślajże mękę wielką Pana swego serdecznie, * Jezus miły wszystkie krzywdy za nas cierpiał tak okrutnie.
    2. Wejrzyj na krzyż okiem swoim, na Jezusa krwawego, * Żałuj sercem bardzo gorzkim Stworzyciela swojego. * Wszak to grzechy twe sprawiły, że do krzyża Go przybiły.
    3. O mój Panie najmilejszy, Jezu Chryste łaskawy, * Tyś Bóg jest i Król najwyższy, dzisiaj w mękach rzewliwy; * Prosim Cię, odpuść nam złości, prowadź do wiecznej radości.
    1. POZWÓL MI TWE MĘKI ŚPIEWAĆ * I z czułością ubolewać, * O Baranku bez zmazy, * Który gładzisz me skazy.
    2. Błagając Ojca łaskawie, * Jak pośrednik w ludzkiej sprawie, * Byłeś Krwią Swą zbroczony, * Na krzyżu rozciągniony.
    3. By Cię pojmano zelżywie, * Męczono nielitościwie * Przystąpił Judasz z rotą, * Tyś się poddał z ochotą.
    4. Sędzie na życie czyhali, * W ręce katów Cię oddali, * Którzy Twe święte Ciało * Siekli, że krwią spływało.
    5. Wśród pogardy, pośmiewiska * Lud koronę na skroń wciska, * Której kolce cierniowe * Srogo ranią Twą głowę.
    6. Do krzyża swego przybity, * Okrutną włócznią przeszyty, * Jezu Chryste, umierasz, * Grzesznym niebo otwierasz.
    7. Ponosisz Jezu, te rany, * Aby Bóg był przebłagany, * Niechaj ból śmierci Twojej * Zmniejszy ból śmierci mojej.
    1. PRZED OCZY TWOJE, PANIE, winy nasze składamy, * A karanie, które za nie odbierzemy, * Przyrównywamy.
    2. Jeżeli uważamy złości, któreśmy popełnili, * Mniej daleko cierpimy, * Niżeliśmy zasłużyli.
    3. Cięższe jest to, czego się znamy być winnymi, * A lżejsze to, * Co ponosimy.
    4. Karę za grzechy dobrze czujemy, * A przecie grzeszyć * Poprzestać nie chcemy.
    5. Pośród plag Twoich niedołężność nasza wielce truchleje, * Wszakże w nieprawościach * Żadna się odmiana nie dzieje.
    6. Umysł w utrapieniem srodze ściśniony, * A upór w złem * Trwa nic nie poruszony!
    7. Życie w uciskach prawie ustaje, * Złych jednak nałogów swoich * Nie poprzestaje.
    8. Jeżeli nawrócenia łaskawie czekasz, my się nie poprawujemy; * Jeżeli sprawiedliwie karzesz * Wytrwać nie możemy.
    9. Wyznajemy z płaczem w karaniu, czegośmy się dopuszczali, * A po nawiedzeniu zapominamy, * Czegośmy dopiero płakali.
    10. Gdy miecz Twój na nas podniesiony trzymasz, wieleć obiecujemy, * A skoro go spuścisz, * Obietnic wykonać nie chcemy.
    11. Kiedy nas karzesz, prosimy, abyś się zmiłował! * A gdy przestaniesz, pobudzamy Cię znowu, * Abyś nam nie folgował.
    12. Oto nas masz, korzących się Tobie, Wszechmogący Boże! * Wiemy, i jeżeli miłosierdzie nie odpuści, * Sprawiedliwość słusznie nas zgubić może.
    13. Racz nam tedy dać, o co żebrzemy, lubośmy nie zasłużyli, * Któryś nas z niczego stworzył, * Abyśmy Cię prosili.
      PRZEPUŚĆ PANIE, PRZEPUŚĆ LUDOWI TWEMU * A nie bądź na nas rozgniewany na wieki.
    1. PRZYSTĄPCIE BLIŻEJ GRZESZNICY, * A na mnie patrzajcie, * Jeśli mnie jeszcze poznacie, * Dobrze uważajcie, * Jak jestem dla waszych złości * Skatowany aż do kości; * W sercu uważajcie, * Na rany patrzajcie!
    2. Tak wielcem was umiłował, * Iżem zstąpił z nieba, * Pracowałem dla człowieka, * Co było potrzeba, * Wyście mi za to oddali, * Ciało moje skatowali, * Na krzyż je przybili, * I krew wytoczyli.
    3. Jam was wszystkich ku zbawieniu, * Wiódł i cuda czynił, * Abym was wszystkich synami * Światłości uczynił; * Wyście mnie słuchać nie chcieli; * Ciemności umiłowali, * Mnąście pogardzili, * Z miasta wyrzucili.
    4. Patrzcie naprzód wy niebianie, * Którzyście mnie znali, * Jak mnie ludzie na tym świecie * Srogo skatowali, * Od stopy aże do głowy, * Nie masz cząstki ciała zdrowej, * Całym jest zraniony, * Krwią moją oblany.
    1. ROZMYŚLAJMY DZIŚ, WERNI CHRZEŚCIJANIE, * Jako Pan Chrystus za nas cierpiał rany; * I od pojmania nie miał odpocznienia, * Aż do skonania.
    2. Naprzód w Ogrojcu wziął pocałowanie, * Tam Judasz zdrajca dał był katom znamię: * Oto, patrzajcie, mego Mistrza macie, * Tego imajcie.
    3. Wnet się rzucili jako lwy zaciekli, * Apostołowie od Niego uciekli; * On zaś był śpiesznie wiedzion do Annasza, * Pociecha nasza.
    4. Przed sąd Piłata gdy był postawiony, * Niesprawiedliwie został oskarżony: * Rozkazał Piłat, by był biczowany * Ten Pan nad pany.
    5. Koronę z ciernia żołnierze uwili, * Naszemu Panu na głowę wtłoczyli, * Naśmiewając się przed Nim przyklękali, * Królem Go zwali.
    6. Krzyknęła potem tłuszcza zbuntowana: * Nie chcemy Tego za swego mieć pana, * Niechaj na krzyżu swój żywot położy * Ten to Syn Boży!
    7. Krzyż niosąc, na śmierć szedł nieustraszenia, * Oprawcy niecni zwlekli zeń odzienie. * Do krzyża Zbawcę okrutnie przybili, * Octem poili.
    8. Płaczmy i my te, wierni chrześcijanie, * Dziękując Panu za najdroższe rany; * I, by nas zbawić, lejąc Krew obficie, * Dał za nas życie!
    1. ROZPŁYŃCIE SIĘ ME ŹRENICE, * Toczcie smutnych łez krynice! * Za Jezusem w krzyża drodze, * Że tak dla nas cierpi srodze. * Ref.
    2. Przez Twe, Jezu, umęczenie * Daj nam z grzechów nawrócenie, * Przez Twoją śmierć gorzką, krwawą, * Daj nam żal i skruchę prawą. * Ref.
    3. Byłeś Jezu biczowany, * Cierniem ukoronowany, * Zbity, plwany i zelżony, * Na śmierć krzyża osądzony. * Ref.
    4. Któż Ci, Jezu nasz kochany, * Zadać mógł tak srogie rany? * My, my, ach my, to grzesznicy. * Zatwardziali bezbożnicy. * Ref.
    5. Do Ciebie już chcemy śpieszyć, * Ciebie kochać, a nie grzeszyć, * Nad grzechami łzy wylewać, * Cnotliwie żyć, Ciebie wzywać. * Ref.
      Ref: Jezu nasz, * Usłysz nas! Zmiłuj się nad nami!
    1. STANĘ POD KRZYŻEM, bo krzyż moja wiara * Moja nadzieja, miłość i ofiara * Stanę pod krzyżem, krzyż moją mądrością, * Krzyż moim życiem i śmierci radością.
    2. Stanę pod krzyżem, bo krzyż światło moje * Bez krzyża ciemno, tęskno, marne boje. * Stanę pod krzyżem, bo krzyż moje męstwo, * Krzyż moja siła i moje zwycięstwo.
    1. ŚLICZNY JEZU, MIŁY PANIE. * Krwią broczący Pelikanie! * Czemu Krew swą świętą lejesz, * W takich mękach wszystek mdlejesz, * Z czystej winy tak bolejesz?
    2. Śliczny Jezu Stwórco nieba, * A czy tego było trzeba, * Byś na krzyżu podwyższony * Tak przez ludzi był zelżony, * Bezlitośnie pohańbiony?
    3. Śliczny Jezu już pojmuję, * Już wiem, ile Cię kosztuję; * Krzyż Twój uczy mnie grzesznego, * Jak mam kochać Zbawcę mego, * Ze wszystkich sił strzec się złego.
    1. TY, COŚ SYNEM BOŻYM JEST - Zbawco mój jedyny, * Dla zbawienia wszystkich śmierci zniosłeś sam, bez winy * Przeto nie miałbym ja chcieć , Jezu mój, dla Ciebie * Bliźnim swym pomoc nieść w ciężkiej ich potrzebie?
    2. Panie Ty pomagaj mi w szczerej trwać miłości, * Bym mógł wspierać braci swych w życia przeciwności. * Niech nie zraża praca mnie, ani te cierpienia * Gdy bliźniemu pomóc mam do uszczęśliwienia.
    1. TY, KTÓRYŚ, GORZKO NA KRZYZU UMIERAŁ, * Ręce i nogi srogi gwóźdź rozdzierał, * Daj śmierć szczęśliwą na Krzyżu rozpięty, * Baranku święty.
    2. Pragnę umierać wraz z Tobą i w Tobie, * W wspólnej boleści, w smutku i w żałobie, * Ucieczką pewną będą mi Twe rany, * Jezu kochany!
    3. Bolesna Matko, Najdroższego Boga, * Gdy mnie śmiertelna opanuje trwoga, * Bądź mi w zbolałym sercu litościwym, * Portem szczęśliwym!
    1. USŁYSZ, PANIE DOBROTLIWY, * Prośby i płacz nasz rzewliwy, * W poście tym czterdziestodniowym * Bądź do litości gotowym.
    2. Ty przenikasz serc skrytości, * I znasz sił naszych słabości; * Płaczącym za przewinienia * Udziel łaski odpuszczenia.
    3. Do grzechów się przyznajemy, * Odpuść, gdy je wyznajemy; * Dla chwały Twego imienia * Ulecz nasze uchybienia.
    4. Spraw, aby to grzeszne ciało * Tak się potem umartwiało; * By dusza w wstrzemięźliwości * Pościła od wszelkich złości.
    5. Daj Trójco błogosławiona, * Jedności nierozdzielona, * Aby się posty Twym wiernym * Stać mogły skarbem niezmiernym.
    1. W KRZYŻU CIERPIENIE, w krzyżu zbawienie, * W krzyżu miłości nauka. * Kto Ciebie, Boże, raz pojąć może, * Ten nic nie pragnie, nie szuka.
    2. W krzyżu osłoda, w krzyżu ochłoda * Dla duszy smutkiem zmroczonej, * Kto krzyż odgadnie, ten nie upadnie * W boleści sercu zadanej.
    3. Kiedy cierpienie, kiedy zwątpienie * Serce ci na wskroś przepali, * Gdy grom się zbliża, pośpiesz do krzyża, * On ciebie wesprze, ocali.
    4. Gdy wiary siła serce spoiła, * A i to serce zawiodło; * O, nie rozpaczaj, módl się, przebaczaj, * Krzyż niech ci stanie za godło.
    5. Gdy wśród żywota biedna sierota * Stoi od ludzi wzgardzona; * Krzyż będzie światem, ojcem i bratem, * Gdy go przytulisz do łona.
    6. Gdy rozpacz w łonie, oko w łzach tonie, * O, wytrwaj jeszcze na chwilę, * Łza się przesączy, rozpacz zakończy * Krzyżem zatkniętym w mogile.
    7. Kto u stóp krzyża swą duszę zniża, * Na tego spojrzy łaskawie. * Jezus, Zbawiciel i Odkupiciel * Da pomoc Boską w wszej sprawie.
    1. W OGROJCU JEZUS KLĘCZY, do Ojca modli się, * Win mych Go ciężar dręczy, do ziemi przygnieść chce, * I smutna dusz Jego, tak straszny czuje ból, * Że Anioła do Niego posyła niebios Król.
    2. Nie znalazł w Zbawcy winy ten, co miał prawa strzec * Jednak Go bez przyczyny rózgami każe siec. * Tak Jezu Cię biczują, że wiele spływa krwi, * I cierniem koronują, w oblicze plwają Ci.
    3. Krwi Twej nienasycony, ukrzyżuj" woła lud, * Fałszywieś oskarżony, by zmyć mych grzechów brud. * I którego Anieli po trzykroć Świętym zwą, * Na śmierć Go osądzono z ciężką winę mą.
    4. Spełniłeś już zlecenie, Baranku Boży swe, * Ostatnie już westchnienie wydają piersi Twe. * Umilkły usta święte i przygasł oczu blask, * Na krzyż ręce rozpięte, co udzielały łask.
    5. Do krzyża już przybita ofiara święta - Bóg. * Z ran płynie krew obfita, grzechów mych spłaca dług. * Wzrokiem pełnym litości Pan szuka Matki swej. * W bezdennej swej miłości sam nas poleca Jej.
    1. WISI NA KRZYŻU Pan, Stwórca nieba, * Płakać za grzechy, człowiecze potrzeba, * Ach, ach, na krzyżu umiera: * Jezus oczy swe zawiera.
    2. Najświętsze członki i wszystko ciało * Okrutnie zbite na krzyżu wisiało! * Ach, ach, dla ciebie człowiecze! * Z boku Krew Jezusa ciecze.
    3. Ostrą koronę skronie zranione, * Język zapiekły i usta spragnione. * Ach, ach, dla mojej swawoli * Jezus umiera i boli.
    4. Woła i kona, łzy z oczu leje, * Pod krzyżem Matka Bolesna truchleje. * Ach, ach, sprośne złości moje * Sprawiły te niepokoje.
    5. Więc się poprawię, Ty łaski dodaj. * Życia świętego dobry sposób podaj. * Ach, ach, tu kres złości moich. * Przy nogach przybitych Twoich.
    6. Tu z Magdaleną chcę pokutować, * I za swe grzechy serdecznie żałować: * Ach, ach, zmiłuj się nade mną * Uczyń miłosierdzie ze mną.
    7. Rozbrat, ci świecie dziś wypowiadam, * Z grzechów się moich szczerze wyspowiadam. * Ach, ach, serdecznie żałuję, * Bo Cię, Boże mój, miłuję.
    1. Z TEJ BIEDNEJ ZIEMI, z tej łez doliny * tęskny się w niebo unosi dźwięk: * O Boskie Serce, skarbie jedyny, * Wysłuchaj grzesznych serc naszych jęk. * Nie chciej odrzucać modlitwy tej, * Bo Twej litości błagamy w niej. * Ref.
    2. Ku Tobie oczy zalane łzami * Z wielką ufnością zwrócone są; * Ty się zlitujesz pewnie nad nami, * Bo Ty nie gardzisz pokuty łzą. * Ku Tobie ślemy błagalny głos: * Ach, odwróć od nas karania cios! * Ref.
    3. To prawda, Panie, żeśmy zgrzeszyli, * Żeśmy Ci wiele zadali ran. * Żeśmy na litość nie zasłużyli. * Aleś Ty dobry Ojciec i Pan! * Tyś za nas wylał najdroższą Krew, * Zalej nią, zalej słuszny Swój gniew, * Ref.
      Ref: Serce Jezusa ucieczko nasza, * Zlituj się, zlituj nad ludem swym!
    1. ZAWITAJ UKRZYŻOWANY * Jezu Chryste, przez Twe rany, * Królu na niebie, prosimy Ciebie * Ratuj na s w każdej potrzebie.
    2. Zawitaj Ukrzyżowany, * Całujem Twe święte rany; * Przebite ręce, nogi w Twej męce, * Miejcie nas w swojej opiece.
    1. ZBLIŻAM SIĘ K'TOBIE, Jezu mój kochany, * Całować ciężkie i krwawiące rany. * Nie tak jak Judasz, który na wydanie, * Lecz z użaleniem, Jezu Chryste, Panie.
    2. Całuję prawą Twoją, Jezu rękę, * Byś mnie nie oddał na piekielną mękę; * Całuję oraz lewą rękę Twoją, * Byś zbawić raczył grzeszną duszę moją.
    3. Zbliżam się sercem i do twego boku, * Nie daj na zgubę mnie z Swego wyroku, * Padam do twojej prawej nogi Chryste, * Niechże łzy płyną z oczu mych rzęsiste.
    4. Padam i do Twej, Jezu lewej nogi, * Którą Ci zranił okrutnie gwóźdź srogi, * Padam pokornie i do Krzyża Twego, * Na którym wisisz dla mnie mizernego.
    1. ZMIŁUJ SIĘ NADE MNĄ, BOŻE, w łaskawości swojej. * W ogromie swej litości zgładź nieprawość moją.
    2. Obmyj mnie zupełnie z mojej winy * I oczyść mnie z grzechu mojego.
    3. Uznaję bowiem nieprawość swoją, * A grzech mój jest zawsze przede mną.
    4. Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem * I uczyniłem, co złe jest, przed Tobą.
    5. Abyś okazał się sprawiedliwy w swym wyroku * I prawy w swoim sądzie.
    6. Oto urodziłem się obciążony winą * I jako grzesznika poczęła mnie matka.
    7. A Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie, * Naucz mnie tajemnic mądrości.
    8. Pokrop mnie hizopem, a stanę się czysty, * Obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję.
    9. Spraw, abym usłyszał radość i wesele, * Niech się radują kości, które skruszyłeś.
    10. Odwróć swe oblicze od moich grzechów * I zmaż wszystkie moje przewinienia.
    11. Stwórz, Boże, we mnie serce czyste * I odnów we mnie moc ducha.
    12. Nie odrzucaj mnie od swego oblicza * I nie odbieraj mi świętego ducha swego.
    13. Przywróć mi radość z Twojego zbawienia * I wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
    14. Będę nieprawych nauczał dróg Twoich, * I wrócą do Ciebie grzesznicy.
    15. Uwolnij mnie, Boże, od kary za krew przelaną, Boże, mój Zbawco, * Niech sławi mój język Twoją sprawiedliwość.
    16. Panie otwórz wargi moje, * A usta moje będą głosić Twoją chwałę.
    17. Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz, * A całopalenia choćbym dał, nie przyjmiesz.
    18. Boże, moją ofiarą jest duch skruszony, * Pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.
    19. Chwała Ojcu i Synowi, * I Duchowi Świętemu.
    20. Jak była na początku teraz i zawsze, * I na wieki wieków. Amen.